• Wpisów: 370
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 15:35
  • Licznik odwiedzin: 107 228 / 2116 dni
 
dorota.ptaszkowska51
 
*Aż 55 fok szarych zostało zaobserwowanych jednocześnie w mijającym tygodniu w Ujściu Wisły. Ekolodzy z WWF Polska przypominają, że prawdopodobnie mogą to być tylko odwiedziny, bo foki są gatunkiem wędrownym i jeśli chcemy, nadal je obserwować powinniśmy zapewnić im spokój w tym jednym z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie odpoczywają*


55 fok szarych zostało zaobserwowane przez działaczy Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling, stale przebywających w tym okresie w rejonie Ujścia Wisła. Zdjęcia wykonane z powietrza, w ramach inspekcji realizowanej przez WWF Polska, przyniosły obserwację ponad 30 fok.

W Ujściu Wisły znajdują się piaszczyste łachy, które dzięki izolacji od stałego lądu, pozwalają fokom odpocząć. To dlatego są chętnie wybierane przez foki szare. Dzięki obserwacji prowadzonych w ramach projektu WWF Polska, realizowanego wspólnie ze Stacją Morską w Helu, od 2010 roku są zbierane dane dotyczące foczych wizyt na całym polskim wybrzeżu. Ujście Wisły jest tym miejscem, gdzie foki pojawiają się od kilku lat coraz częściej i najliczniej.

“Powinniśmy pamiętać, że foki szare w swoją naturę mają wpisaną wędrówkę" – tłumaczy Anna Dębicka z WWF Polska. – "Pokonując dystans nawet do 100 kilometrów na dobę, potrzebują oprócz wody, lądu, na którym mogą odpocząć. Warto też wiedzieć, że ich liczebność w całym Bałtyku, to wciąż zaledwie ¼ stanu liczebnego tego gatunku sprzed 100 lat”



Jednak oprócz żywych fok, znajdowane są także martwe osobniki. W tym samym czasie, kiedy na Mewiej Łasze była odnotowana rekordowa liczba fok, w Gdyni odnaleziono nieżywą fokę. Wcześniej zginął Lugier, jedna z czterech fok wypuszczonych w tym roku na plaży w Czołpinie.

Foki wybierają sobie miejsca odludne, odizolowane od człowieka – dodaje Dębicka. – Dlatego powinniśmy uszanować ich prawo do odpoczynku. Jeżeli chcemy je obserwować róbmy to z bezpiecznej odległości, minimum kilkudziesięciu metrów. Pamiętajmy też, że rejon Ujścia Wisły to przede wszystkim rezerwat Mewia Łacha. Oprócz fok występują tam chronione gatunki ptaków lęgowych. Wchodząc na łachy można spowodować nieodwracalne straty w ich lęgach. Również niepokojone foki odpłyną na kilka dni albo dłużej. Jeżeli nasze zachowanie będzie odpowiedzialne, obserwacja fok w naturze - np. za pomocą lornetek, lunet - może stać się dodatkowym źródłem dochodu dla społeczności lokalnej, w tym dla rybaków, którzy mogliby pływać z turystami na bardzo modny w takich krajach, jak Wielka Brytania, „seal-watching”.

Nie możesz dodać komentarza.